Warsaw Home relacja z targów no.1

Od początku naszej przygody z projektowaniem wnętrz, regularnie odwiedzamy targi w różnych zakątkach Europy, by być na bieżąco ze wszystkimi nowościami i nowymi kolekcjami mebli i dodatków. Od lat przeszło dwunastu, naszym głównym celem był Mediolan (słynne targi Salone del Mobile), potem Sztokholm, Londyn, Paryż… Zawsze była to miła wycieczka, do nowego miejsca, „odcięcie się" od codzienności. Wyjazd na targi to naładowanie głów setkami inspiracji i bodźców, które wprawiają maszyny naszych mózgów w projektowy ruch. Do tej pory samolot był jedynym w zasadzie środkiem komunikacji, który mógł nas doprowadzić do celu. Od niedawna, od centrum nowości meblowych i wykończeniowych, dzieli nas czterogodzinna podróż autem. Od ubiegłego roku targi Warsaw Home w Warszawskim "Ptak'u", są naszym stałym punktem rocznego grafiku.

Zanim przejdę do pierwszej części prezentacji nowości, godnych moim zdaniem uwagi, chciałabym podkreślić skalę rozwoju targów w Warszawie. Wyobraźcie sobie, że od pierwszej edycji, kiedy to rozdysponowana była powierzchnia 24 000 m2, w tym Warsaw Home zajęły powierzchnię 120 000 m2, czyli niemal pięciokrotnie większą. To potwierdza tylko, że inicjatywa pomysłodawcy i twórcy wydarzenia, czyli Kasi Ptak, była przysłowiowym BINGO. Dziękujemy : ).

Podsumowanie zacznę od znanej Wam wszystkim marki Tubądzin. Od kilku sezonów, obserwuje ich dynamiczny rozwój pod względem estetyki jakości. Kolekcje, jakie zaprezentowali na swoim stoisku były bardzo różnorodne i dopracowane w każdym detalu.

Po pierwsze Maciej Zień. Projektant, który z Tubądzinem współpracuje od lat dziesięciu, niewątpliwie dodał sznytu marce. Jego kolekcje kiedyś – dla mnie ciut zbyt strojne – dziś są stonowane, eleganckie. Nie tak dawno modny przez chwilę złocisty przepych, Maciej Zień pokazał w subtelnej i wyrazistej zarazem konwencji. Złoto nie jest już bazą dla kolekcji, a rzekłabym "biżuterią" dla płytki

Kolejną aranżacją godną uwagi, była znana nam już wcześniej kolekcja „Cielo e Terra” Doroty Koziara. Tym razem do swojej kreatywnej grupy Tubądzin zaprosił postać niezwykle imponującą. Dorota Koziara jest nie tylko projektantem, artystą, architektem wnętrz. Pracuje również jako dyrektor artystyczny i kurator wystaw, a swoje biuro projektowe prowadzi w samym sercu Mediolanu. Kolekcja, którą stworzyła, przy współpracy z Tubądzinem, składa się z 9 płyt w kilku formatach o grubości 6 lub 10 mm. Występują w barwach spokojnych, delikatnie pastelowych, mają piękne matowe wykończenie i barwione są w masie. Koniecznie musicie wybrać się do sklepu i zobaczyć te płytki w dużym rozmiarze…w kolorze różowym. Mnie powala.

Warsaw Home relacja z targów no.1

Warsaw Home relacja z targów no.1Warsaw Home relacja z targów no.1 Warsaw Home relacja z targów no.1Warsaw Home relacja z targów no.1

Pozytywnie zaskoczyła mnie również prezentacja polskiej marki Deante, która na Targach przedstawiła swój odświeżony wizerunek. Moją uwagę zwróciły przede wszystkim detale. Czarne baterie łazienkowe i deszczownice, w dotyku miękkie i satynowe. To produkty, o które często pytacie, a nam ciężko jest polecić coś w dobrej jakości i rozsądnej cenie. Więc sugeruję teraz zerknąć na stronę Deante, a najlepiej poszukać salonów z ekspozycją ich produktów i przekonać się o tym samodzielnie. Szalenie podobała mi się również rama szyby prysznicowej i zestaw akcesoriów do łazienki.

Brawo dla Deante, również za odważną inicjatywę wprowadzenia do regularnej kolekcji materiału o wzorze lastryko. Na stoisku można było zagłosować na konkretny wzór lastryko, który miałby być w kolekcji blatów łazienkowych. A przy okazji, powinniście też zwrócić uwagę na meble łazienkowe Deante. Minimalistyczny i lekki wzór, który wkomponuje się w łazienkę w niemal każdym stylu.

Warsaw Home relacja z targów no.1

Warsaw Home relacja z targów no.1 Warsaw Home relacja z targów no.1

I na koniec, wciąż w temacie designu z wysokiej półki,  wyposażenie mieszkań w technologię, czyli nowości AGD. Odwiedziłyśmy stoisko światowych liderów na rynku sprzętów pomocy domowych, marki Siemens i Bosch. Dotarłyśmy tu w momencie popisów kulinarnych Mateusza Gesslera.

Warsaw Home relacja z targów no.1

Kuszący zapach przyrządzanych przez niego smakowitości zwabił  dziesiątki widzów, na moment odciągnęło to i naszą uwagę od prezentowanych na stoisku nowości. A było na co popatrzeć. Nowoczesne piekarniki z bardzo intuicyjnym menu i programami automatycznymi, funkcje oszczędzania wody i energii w pralkach, suszarkach i innych domowych urządzeniach  – to kwestie, do których przywiązujemy dużą wagę wybierając produkty do naszych realizacji. A do tego ponadczasowe wzornictwo i … przepyszne espresso. Zdecydowanie Lubimy to.Warsaw Home relacja z targów no.1

Warsaw Home relacja z targów no.1

Co nowego zatem w świecie sprzętów. 

 

Warsaw Home relacja z targów no.1

 

Kolejna relacja, tym razem mniej produktowa, a bardziej twórcza – już jutro na blogu. Zaglądajcie!

 

beata kwiatkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *