Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021….

Ten rok był wyjątkowy chyba dla każdego. Tym bardziej z zapartym tchem oczekiwałam nowego sezonu, aby odgruzować swój ogród oraz taras i spędzić trochę czasu poza murami domu. Ten rok jest także wyjątkowy z innego względu – otóż wokół naszego budynku nie ma już pół centymetra wolnego miejsca, aby posadzić nowe rośliny. W końcu, po prawie 7 latach mieszkania i dbania o zieleń, mogę odcinać kupony i cieszyć się pracą, którą włożyliśmy w to magiczne miejsce przez te wszystkie lata. Nie zawiodły nas ani jabłonie, które zakwitły w zeszłym tygodniu, ani rododendrony, funkie, azalie, laurowiśnie czy bez. Nawet Magnolia ku mojej roadości wypuściła 2 razy więcej kwiatów! Jak się okazało, roślinom wystarczyły lekkie upały na początku maja i ostatnie obfite opady. I jak tu nie kochać matki natury!

Na pierwszy ogień skupiłam się na porządkach jak co roku, grabienie, pielenie, nawożenie….to przyjemna, ale dość ciężka praca. Porządek w szopie należy do obowiązków mojego Męża i śmiałam się, że pierwszy raz odbyło się to bez większych problemów. Natomiast ja, po pracach ogrodowych zajęłam się przestrzenią naszego tarasu. Kwiaty balkonowe wymieniamy praktycznie co roku, by było wokół nas kolorowo i radośnie. Układanie pelargonii, surfinii czy begonii w barwne kompozycje należy do czynności niemal terapeutycznych. Nigdy nie zapominam postawić blisko naszych leżaków lawendy — oprócz tego, że pięknie pachnie, bardzo dobrze działa na odstraszenie uporczywych komarów. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zadbała o jakiś akcent w donicach także przed domem — niestety zeszłoroczne palmy i juki nie przeżyły, mimo że zostały odpowiednio zabezpieczone. Chyba sroga zima dała im się we znaki, także bez większego zastanowienia odkupiłam dokładnie te same okazy, które sadziłam w tym miejscu w zeszłym roku. Teraz jedyne co będę wymieniać to kwiat w makramie przed domem. No i może uda mi się w końcu założyć wymarzony warzywniak? Trzymajcie kciuki. Po całym weekendzie intensywnej pracy wokół domu, w niedziele wieczorem w końcu mogliśmy usiąść na ukochanym tarasie i pić wino w zaciszu naszego raju… Uwielbiam ten moment, gdy po męczącym dniu przychodzi czas na zasłużony odpoczynek, na dodatek w tak pięknych okolicznościach przyrody.

Mam też pewne przemyślenia związane z dbaniem o zieleń i samą chęcią posiadania ogrodu, tarasu lub balkonu, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Ja nigdy nie należałam do osób, które o takiej przestrzeni marzyły. Wręcz przeciwnie, raczej miałam dwie lewe ręce do roślin. Fakt, że kupiliśmy dom, był zupełnym przypadkiem, także zostałam trochę wrzucona w świat nowych obowiązków z tym związanych. Nie sądziłam, że to tyle pracy, także szybko zorientowałam się, że muszę skorzystać z pomocy ogrodnika, bo ani ja, ani mój Mąż nie garnęliśmy się do regularnego ścinania trawy oraz sadzenia czegokolwiek. Jednak zmysł estetyczny nie pozwalał mi mieć ładnego wnętrza i brzydkiego ogrodu. I tutaj pojawiła się niespodzianka… to, że potrafię ładnie urządzić wnętrze, wcale nie oznacza, że moje wizje artystyczne przeniosą się na zewnątrz. Bardzo zależało mi, żeby nie mieć w ogrodzie sztucznie poukładanego, niemieckiego porządku. Po krótkim rozeznaniu stwierdziłam, że muszę postawić na rośliny zimozielone, tak aby w zimie za oknem widok nadal mnie cieszył, a przy okazji nie było tak dużo sprzątania liści. Jednak efekt nigdy do końca nie zadowalał mojego oka. Ciągle kończyłam z roślinami, które kojarzyły mi się ze sztampowymi. Teoretycznie podobały mi się ogrody pełne traw i roślin zielonych, z drugiej strony odkryłam, jak przyjemnie jest czekać, aż w maju wzejdzie bez, w czerwcu rododendrony, w lipcu hortensje itd. Typowe kwiaty balkonowe czy tarasowe cieszą oko, bo kwitną cyklicznie, jednak wymagają sporo pracy, bo parę razy w sezonie trzeba je wymieniać i przesadzać. Po latach mam dziwną mieszankę, która nadal nie jest w 100% tym, co widziałam oczami wyobraźni, ale w końcu doszłam do pewnej prawdy — to jest właśnie całe piękno ogrodu! Ciągle można coś zmieniać, ulepszać, uczyć się i podziwiać, a potem znów zmieniać i tak co roku. Jedyną radę, którą mogę Wam dać po tylu latach to taka, że wizualnie najlepiej wyglądają duże ilości tego samego gatunku posadzone koło siebie, niż rabatka z 10 gatunkami przebijającymi się jedno przez drugie. No, chyba że jest to łąka kwietna wspomagająca pszczoły i ich rozwój, wtedy wszystkie chwyty dozwolone! Z chęcią posłucham, jakie Wy macie doświadczenia i co nowego odkrywacie w tej materii z mijającym czasem.

Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021.... Wiosna w ogrodzie i na tarasie, rok 2021....

asia real

Zbliża się lato, więc warto pomyśleć nad tarasem, który pozwoli miło spędzać czas na świeżym powietrzu 🙂

Zgadzam sie w 100%!! Niestety Polacy maja przekonanie, ze sadzisz raz na 30lat. Wiec trzeba rzadko, bo sie kiedys rozrosnie. Malo kto, cos przycina, przesadza itp. Ogrody sa bardziej kolekcjonerskie niz zaplanowane. Tzn znajdziesz wszystkie gatunki, nawet te cudaczne plus tuje 😉 A jest tak jak piszesz 10m2 kwadratowych lawendy, szalwi czy jezowki jest duzo ladniejsze niz pstrokate nasadzenia. Piekny ogrod.

Dodany przez: Ala @

Niczym Maja w Ogrodzie, takie piękne te wszystkie roślinki!

Witam, bardzo przydatne i inspirujące informacje 👌 Jestem na etapie tworzenia swojego otoczenia 😊 pozdrawiam serdecznie !

Dodany przez: BeataF @

Tak bardzo się cieszę, że mogę spędzać popołudnia na tarasie.

Wiosna to najpiękniejszy okres, wszystko rozkwita i jest zielone. Coś pięknego!

Nie mogę się doczekać opalania w ogrodzie w czasie wakacji!

Ale przepiękny ogród. Aż mam ochotę wypić kawę w takim miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *