Zmiany, zmiany, zmiany

 

Zmiany, zmiany, zmiany

Dzieci rosną szybko, to fakt, który zauważy każdy rodzic.

Róża urosła wyjątkowo szybko. Ma już 6.5 roku, 134 cm wzrostu i rozmiar stopy 34. Ostatnio była u mnie przyjaciółka o rozmiarze stopy 35 i delikatnie poprosiła, czy nie moglibyśmy zatrzymać dla niej nowych tenisówek Róży, jak z nich wyrośnie, bo bardzo przypadły jej do gustu. Wraz z decyzją, aby poszła do szkoły, przyszła pora na przemeblowanie w jej pokoju. W związku z tym, że nadal mieszka w nim z młodszym bratem, odłożyliśmy w czasie zakup biurka, jednak zmiana łóżeczka była już nieodzowna. Czułam się jak wyrodna matka, tłumacząc jej przez ostatnie kilka miesięcy, że przecież i tak nigdy nie śpi wyprostowana, więc może jeszcze wytrzymać w swoim poprzednim łożu, aż Mamusia dokona wiekopomnego wyboru nowego mebla. Wybór nie była łatwy. Nie chciałam decydować się na sklepy sieciowe, bo wierzę w polskie wzornictwo i lubię poczucie, że je wspieram. Lubię też uczucie, że moje dzieci od małego chłoną specyficzne poczucie estetyki. Nie wiem, na ile to się zda, jak wejdą w okres dorastania, ale sama wierzę, że mój przypadkowy zawód projektanta wyssałam z mlekiem matki, która karmiła mnie wokół antyków i tylko jednej meblościanki. A nóż widelec i moim dzieciom przyda się kiedyś ta zdolność, tak silnie zauważalna w krajach skandynawskich. Wybór padł na sklejkę w naturalnym kolorze, bo wiem, że się nie nudzi i pasuje zarówno do sześcio, jak i piętnastolatki – kwestia doboru dodatków. Po długich zmaganiach wybór padł na My Label i ich proste wzornictwo.

W związku z tym, że Mamusia Róży lubi zestawy, to zaopatrzyliśmy pociechę w nową pościel z mięsistej bawełny, lekką narzutę i pojemnik na zabawki ze skórzanymi uchwytami, takimi samymi jak mamy w kuchni. Motyw leśny już u dzieciaków był, więc bardzo przypasowały nam delikatne nadruki, a Róży szaro różowy kolor narzuty, która również służy jej jako przykrycie podczas drzemki.

Całości dopełniły dodatki w postaci baldachimu zrobionego z naszej moskietiery z podróży do Tajlandii oraz świeżych kwiatów, jak przystało na pokój młodej damy. Nie mogło też zabraknąć klocków z wygrawerowanym jej imieniem, które Tatuś sprezentował jej na pierwsze urodziny.

Zmiany, zmiany, zmiany

Zmiany, zmiany, zmianyZmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany Zmiany, zmiany, zmiany

Powoli przygotowujemy się na kolejny rok, kiedy Leon wyemigruje do pokoju obok, efekty na pewno pokażemy Wam na blogu.

A jak Wy dokonaliście wyboru? Czy Wasze dzieci uczestniczą w procesie projektowania swojego pokoju? Czym się kierujecie?

asia real

Asiu te klocki są przepiękne! Zdradzisz gdzie tatuś kupił dla Różyczki?

Dodany przez: Joanna @

dziękuje, zamówił je u naszego stolarza

Świetnie urządzony pokój 🙂

Czy to łóżko z najnowszej kolekcji MyLabel? Na stronie firmy widzę tylko jedno łóżeczko dziecięce, troche inne niż to u Pani na stronie

Pozdrawiam
Wiola

Świetny wybór co do twoich obaw na 100% twoje dzieci wchłoną twoje poczucie estetyki z moimi było podobnie :).

Ale jak to szkoła?przecież przed chwilą wieszałaś balony na Jej roczek!

… pięknie ale żurnalowo niż życiowo : brakuje nocnej lampki lub kinkietu, bo codziennie włączać dwie sufitowe lampy nad łóżkiem prosto w twarz dziecka? i ten szklany wazon, do zdjęć idalnie wkąponowany ale na codzień mało praktyczny jako wyposażenia czy dekoracja pokoju dziecięcego! …

Dodany przez: Monika @

bardzo mi się podoba!

Dodany przez: Jolanta @

Pościel boska! Bardzo podoba mi się ten wzór. A dzieci tak – bardzo szybko rosną i tak dużo rozumieją… Aż czasami strach coś przy nich powiedzieć 🙂

Poczucie estetyki na najwyższym poziomie, zdjęcia i wnętrza wręcz katalogowe, ale nie zimne tylko bardzo ciepłe 🙂

wow, miło, dziękuje

Najgorsze jest to, że z dziećmi nigdy nie jest tak prosto jak tu opisane. Moja mała była z nami w sklepie po łóżko i na to co żona wybrała kategorycznie się nie zgodziła. Wybierali chyba pół dnia a i tak po 2 miesiącach oznajmiła nam, że już się jej nie podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *